02 grudnia 2012
Konkurs!!!
Pieniądz przyszłości będzie wyglądał….
Czy zastanawialiście się jak będą wyglądały pieniądze w przyszłości? Jaką będą miały formę?
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie „Pieniądz przyszłości będzie wyglądał….”
Zastanów się, jak mógłby wyglądać pieniądz przyszłości. Zaprojektuj i przenieś swoją wizję nowoczesnego pieniądza na kartkę papieru w formacie A3.
Technika pracy jest dowolna. Komisja będzie brała pod uwagę samodzielność wykonanej pracy, staranność oraz pomysłowość.
Prace prosimy składać u wychowawców do 14 grudnia 2012r. Rozstrzygniecie konkursu nastąpi 19 grudnia 2012r.
Do wygrania atrakcyjne nagrody, w tym gadżety sponsorowane przez Bank PKO BP ! ! !
Projektuj i wygrywaj!
*** Konkurs jest przeznaczony dla uczniów kl. I-III oraz IV-VI szkoły podstawowej.
Opiekunami konkursu są p. Małgorzata Grzelczyk oraz p. Natalia Dyzmańska.
Nim zaczniesz, warto wiedzieć, że…
Przed powstaniem pierwszej monety, przypominającej dzisiejszy bilon, ludzie tworzyli różne jej pierwowzory. Dwa tysiące lat p.n.e. Ludzie nie tylko nie wiedzieli, czym są papierowe pieniądze, ale w ogóle nie znali pieniędzy w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Pieniądzem było wszystko to, co w danej społeczności miało uznaną wartość (np. żywność, narzędzia, tkaniny, ozdoby). Stały rozwój wymiany towarowej doprowadził do wyzwolenia w siódmym stuleciu p.n.e. monet i prawie 1600 lat później, w Chinach, pieniądza papierowego.
Nad Wisłą, pierwszym władcą, który wyemitował własny pieniądz, był Mieszko I, nazwał go denarem. Jednak upłynęło wiele lat nim denar przeistoczył się w współczesnego złotego. Niegdyś w Polsce jednym z najbardziej rozpowszechnionych towarów była sól. Bardzo długo używano jej jako środek płatniczy, a jedna z dawnych kar sądowych polegała na wyegzekwowaniu od oskarżonego 300 kruszy, czyli grud soli. Najlepszym dowodem na to, że sól odgrywała u nas rolę pieniądza, jest powiedzenie „słono za coś płacić”.
W dziejach pieniądza dwa wydarzenia zasługują na szczególną uwagę: pojawienie się pierwszych monet i wprowadzenie banknotów. Europejskie pieniądze papierowe sięgają korzeniami 1665 roku, kiedy to szwedzki Królewski Bank Wymiany zaczął wydawać kwity depozytowe. Określały one ilość srebra, jaką obywatel umieścił w banku. Podobnych operacji dokonywano też w Anglii. Początkowo monety trafiły do prywatnych bankierów, którzy wydawali za nie dokumenty zwane notami. Noty mogły służyć do przeprowadzania wielu transakcji; oddawano nimi na przykład długi. Nieco inaczej rozpoczęła się natomiast historia pieniądza papierowego w Ameryce Północnej. Tam w XVII wieku pojawiły się banknoty emitowane nie przez banki, lecz przez władze. W 1690 roku Kolonia Zatoki Massachusetts oblegała francuską twierdzę Quebec. Żołnierzom obiecano żołd w postaci zdobytych łupów. Jednak twierdza wcale nie zamierzała paść. Wtedy oblegającym wydano papierowe pieniądze, obiecując, że zostaną one wymienione na monety. Pomysł się sprawdził i wykorzystywano go przy innych okazjach. Jeżeli tylko władze wywiązywały się ze swoich zobowiązań, ludzie bez obaw mogli dokonywać wszelkich transakcji papierowymi zaświadczeniami. Niektórzy zapewne woleli też używać poręcznych banknotów zamiast ciężkich monet. Na przykład w stanie Pensylwania pierwszej emisji papierowego pieniądza dokonano już w 1723 roku.
Ewolucja pieniądza trwa. W XX wieku pojawił się pieniądz plastikowy, czyli karty kredytowe. Dzięki nim nie musimy nosić plików banknotów lub sakiewek z monetami. Wszelkie zobowiązania odpisywane są z naszego konta bankowego.
Od 1 stycznia 1999 roku, (wówczas) 12 państw Unii Europejskiej przystąpiło do Unii Gospodarczej i Walutowej i przyjęło wspólną walutę euro, która początkowo była w obiegu bezgotówkowym, a od stycznia 2002 roku weszła również do użytku gotówkowego.
Przez większość czasu pieniądz miał formę materialną - był kawałkiem metalu, papieru, tworzywa sztucznego, jednak w dzisiejszych czasach pieniądz materialny zostaje powoli wypierany przez pieniądz wirtualny. Z kart płatniczych i kredytowych korzystają na świecie setki milionów ludzi. Kartami płacimy za towary i usługi - na miejscu i na odległość. Przy pomocy internetowych przelewów zdarza mi sie dokonywać płatności kwot niskich i bardzo niskich - zarezerwowanych dotąd dla bilonu. To pierwszy krok w kierunku eliminacji pieniądza zdawkowego z obrotu. Kolejnym krokiem, też mamy go już za sobą, są płatności dokonywane przy pomocy telefonii komórkowej. Drobne opłaty albo datki możemy wnosić wysyłając wiadomości SMS. Tak nam to już spowszedniało, że nie uświadamiamy sobie nawet tego, że naciskanie klawiszy telefonu jest równoznaczne z sięganiem po portfel. Od niedana w Polsce również możemy płacić za towary kartą poprzez zbliżenie do czytnika. Taki czytnik "ściąga" wyliczoną należność za zakupione twory. W większości jednak najczęstszym rozwiązaniem jest zastosowanie kodów PIN – szczególnego ciągu cyfr przypisanego tylko do jednej, konkretnej osoby – właściciela karty.
Dużo wskazuje na to, iż w niedalekiej przyszłości upowszechnią się płatności na podstawie odcisku palca, wyglądu tęczówki oka albo brzmienia głosu, a karty staną się niepotrzebne. Już chociażby w Niemczech projekty testowe rozliczeń bezgotówkowych zdały już egzamin: klienci jednego z niemieckich sklepów sieci Rewe mogą płacić za zakupy odciskiem palca!!! Wcześniej muszą się tylko zarejestrować w terminalu ustawionym w sklepie. W tym celu skaner rejestruje odcisk palca prawej i lewej ręki, a następnie kojarzy dane z adresem i numerem konta bankowego klienta i płatności za zakupy odciągane są automatycznie z konta klienta. Okazuje się, że biometryczne technologie płatności są nie tylko wygodniejsze, ale także szybsze i bezpieczniejsze od płatności kartami płatniczymi.
Wszystko to jest już w zasięgu naszej technologii… kto wie, co przyniesie nam przyszłość?